Wydawca-Producent: Squaresoft Gatunek: RPG Info: Memory Card - 1 Blok, Analog Ilość płyt: 2
::: Chrono Cross :::
| Każdy
wie, że Squaresoft to firma, która zawsze rozpieszczała nałogowych graczy w oryginalne
tytuły, należy tutaj wyróżnić miedzy innymi Final Fantasy, Vagrant Story czy też
Parasite Eve. Tak jest i w tym przypadku, recenzowany Chrono Cross to gra, która skazana
była na sukces. Trzyma się w tym samym klimacie, co Chrono Trigger, wielki hit na Super
Nintendo.
Większość japońskich erpeg-ów jest liniowa, co jest wielkim błędem. Chrono Cross jest na szczęście inny, na każdym kroku jesteśmy zmuszeni do podejmowania najróżniejszych decyzji i nie zawsze będą one właściwe. Wiele razy gracz sobie pomyśli, że mógł postąpić zupełnie inaczej. Dzięki tak rozbudowanej nieliniowej fabule bardziej utożsamiamy się z głównym bohaterem. Zadań nie trzeba wykonywać po kolei, wykonujemy je według własnego uznania. Chrono Cross znajduje się na dwóch płytkach po brzegi wypchanych przygodami głównego bohatera Serga. Jest on na pozór zwykłym nastolatkiem żyjącym w rodzinnej wiosce Arni. Podkochuje się w pięknej dziewczynie Lennie, ma kochającą matkę, która stara się go wychować na prawdziwego mężczyznę. I wszystko było by pięknie gdyby nie tajemnicze sny nękające go po nocach, których on sam nie potrafi wyjaśnić. Biedak nie zdaje sobie nawet sprawy ze swojej przeszłości. Pewnego dnia postanawia wybrać się na spacer na plaże, nawet nie podejrzewając, co go tam czeka. Reprezentuje on typ "niemego herosa" gdyż przez całą rozgrywkę nie wypowiada ani jednego słowa. Wszystkie teksty wypowiada jego drużyna, a on ogranicza się do kiwania głową w prawo i lewo oraz góra dół. Cóż nie każdemu może odpowiadać taki typ głównego bohatera, gdyż wydaje się on trochę zbyt sztuczny. W grze jest aż 45 postaci, które możemy przyłączyć do swojej drużyny. Co daje nam możliwość formowania ulubionego składu. O każdym towarzyszu drużyny dowiadujemy się wielu ciekawych faktów - o ich przeszłości oraz powiązaniach między sobą. Każda z nich włada innym rodzajem broni oraz różnym typem magii. Co ciekawsze wiele naszych towarzyszy posiada swój własny specyficzny dla siebie akcent. Jednak może być to dość uciążliwe dla najmłodszych graczy, bo na dodatek tekst pisany jest dość trudną angielszczyzną. Sub-qesty to kolejny wielki plus Chrono Crossa, nie są obowiązkowe, ale polecam każdemu graczowi pokusić się. Jest ich dość sporo i mają głownie na celu podniesienie statystyk drużyny lub wydłużenie godzin gry. Mapa niestety nie jest tak bardzo rozbudowana jak w finalach, ale myślę, że jest całkowicie wystarczająca. Akcja w Chrono Cross rozgrywa się w dwóch równoległych światach, zamieszkanych zarówno przez ludzi jak i humanoidy o wielu zwierzęcych cechach. Jednak losy niektórych z nich toczą się zupełnie inaczej, co należy wykorzystać, (wiem, że to trochę pogmatwane, ale nie da się tego sformułować prościej). Pierwsze przeniesienie do innego świata jest szokujące. Po powrocie do wioski gracz dowiaduje się, że jest podobny do chłopca, który zginął dziesięć lat temu, ja osobiście nie mogłem w to uwierzyć aż do chwili, gdy zobaczyłem swój własny nagrobek (był to dla mnie prawdziwy szok). Musicie przyznać, że to dość oryginalny i ciekawy scenariusz. Gdy penetrujemy najróżniejsze lokacje ze skrzynek napotykamy na swojej drodze wiele potworów, ale nie musimy z nimi walczyć możemy je po prostu ominąć co daje większe poczucie swobody i jest odejściem od znanego schematu wykorzystywanego chociażby w Final Fantasy - kawałek drogi, przymusowa walka..... i tak w kółko. Rozwijanie swoich statystyk i zdolności odbywa się w dość nietypowy sposób. Po zwycięskiej walce dla naszej drużyny przydzielane są punkty do poszczególnych rubryk z życiem, siłą, obroną. Dopiero po walce z bosem nasza kampania otrzymuje tzw. "Level Up". System walki również jest dość oryginalny. Punkty magii (MP) już nie istnieją. Ataki zostały podzielone na trzy uderzenia: słabe, silne oraz najmocniejsze. Im uderzenie jest słabsze tym więcej razy możemy uderzyć. Co najlepsze, mamy możliwość łączenia ciosów w kombosy!! Każda postać posiada super atak, którego tak samo jak magii możemy użyć tyko raz podczas walki. Występuje tu coś takiego jak punkty staminy, które służąc do wyprowadzania ataków przyczyniają się do możliwości korzystania z dalszych poziomów magii. Oprawa graficzna Chrono Cross stoi na najwyższym poziomie, jaki może zaprezentować nam szara konsolka. Poruszamy się po przecudownych i rozbudowanych w szczegóły lokacjach. Jednak prawdziwy szok nadchodzi podczas walk. Jeszcze nigdy nie widziałem tak poprawnie rozbudowanej grafiki 3D. Wszystkie potwory i postacie zostały opracowane tak dokładnie jak to tylko możliwe. Wydawałoby się, że piksele które do niedawna rządziły w grach stały się niemal nie widoczne. I to wszystko w doskonałej oprawie muzycznej, co naprawdę umila nam rozgrywkę. Gra niestety jest zbyt krótka (ja ukończyłem ją w 38 godzin) [Cartman(QDC) - Co?! Krótka?! Większość gier na konsole można ukończyć w 10-20 godzin, jak dla mnie ta gra jest bardzo długa.], ale nie martwcie się, gwarantuje, że powrócicie do tej gry szybciej niż wam się wydaje. Choćby po to żeby zobaczyć wszystkie jedenaście zakończeń lub zdobyć najlepsze bronie. [Serfer]
|
Oceny internetowe: |
|||||||