Wydawca-Producent: Empire-Mind's Eye Gatunek: Symulator pastuszka Info: Memory Card - 1 Blok, Analog Ilość płyt: 1
::: Sheep :::
Witam!!!
Dzisiaj porozmawiamy o grze Sheep, grze o której zapewne dużo osób słyszało i zapewne
dużo osób rzygało. Otóż zanim kupiłem grę przeczytałem sobie recenzję, która
wypadła dosyć nieźle i nawet zachęciła mnie do kupna tego produktu (oczywiście
złoto platynowa srebrno czarna płyta ze stadionu). Więc kiedy płyta trafiła w moje
ręce od razu zarzuciłem ją do szaraczka (jakie piękne to były czasy chlip, chlip,
smark, piard) i mym oczom ukazała się..... największa klapa w jaką w życiu grałem,
zawiodłem się tak, że myślałem o rozpierdoleniu tej płyty o ścianę. W ogóle nie
rozumiem jak można wciskać taki kit ludziom, przecież płace podatki i nie
jeżdżę bez biletu...... po prostu jebane chamstwo...... chyba Bóg miał wolne jak
robili tą grę albo jest to jeden z kawałów partii zielonych. Ogółem w grze chodzi o to aby przeprowadzić stado owiec przez planszę pełną pułapek (siekaczy, rowów, traktorów, sekatorów i cholera wie czego jeszcze). Oczywiście aby urozmaicić zabawę twórcy (nie wiem czy można nazwać tak kogoś kto robi taką chałę) sprawili aby owce różniły się od siebie nie tylko wyglądem, ale rówież zachowaniem - czyli jedne są bardziej oporne drugie mniej, jedne lubią spierdalać, a drugie nie. W każdym razie gra jest nudna, anemiczna, a całej sytuacji nie ratuje nawet piłka nożna gdzie gra się owcami bo jest cholernie wqrwiająca i w ogóle nie wciąga, a raczej odstrasza. Przejdźmy do rzeczy omawiając poszczególne wady (bo zalet nie ma) tej produkcji: Grafika
- kiepska, z dupy, rozmyta, porównywalna z ATARI, albo jeszcze gorzej (ale gorzej być
nie może). Dźwięk- tragedia, klapa, szajs, kicz, chyba robili ją na PC speaker, bo jak
się słucha to aż boli. Grywalność - również jak z dupy, kicha, aż chce się
rzucać padem i gwałcić owce. [Eryk]
|
|
|||||||