Wydawca-Producent: Rockstar-Angel Studios Gatunek: Symulator przemytnika Info: Memory Card - 332 KB, Analog Ilość płyt: 1
::: Smuggler's Run :::
| Firma Rockstar jest jedna z ciekawszych firm ostatnich lat. Zawdzięczamy
im dwie odsłony głośnego GTA. Tytułu, w który swego czasu zagrywały się miliony
graczy na całym świecie. Tytułu, przy którym stróże moralności nawoływali do debat
o degeneracyjnym wpływie gier na psychikę młodych ludzi, kulcie przemocy i takich tam
różnych. Tytułu, który księża, bez jednego słowa, traktowali wodą święconą :).
A czym w rzeczywistości było GTA. Śmieszną grą, w której chodziło się ludkiem
będącym czterema pikselami na krzyż, jeździło równie bogatymi w detale furami,
rozjeżdżało ludzi (hare kriszna rules:), a w międzyczasie wypełniało podobne do
siebie misje. Gra była cholernie miodna, to też z nadzieją wypatrywałem nowej gry
tegoż producenta. Najnowszym dzieckiem firmy Rockstar jest SMUGLER'S RUN. Jak to już w tradycji developera, nie dane nam będzie przestrzeganie prawa i zabawa na "legalu". Tym razem możemy wykazać się jako przemytnicy, szmuglerzy przerzucający do ojczyzny Coca Coli nieobanderolowaną wódę, pirackie płyty i inne ciekawe gadżety. W skrócie grę można określić jako DRIVER na łonie natury. Rozgrywka polega w większości na zwinięciu kontrabandy, przewiezieniu jej przez granicę i dostarczeniu na z góry określone miejsce. Wydaje się proste, co? Zapewniam cię, drogi Czytelniku, że nie jest. Zabawę skutecznie uprzykrzają Ci gliniarze, członkowie konkurencyjnych gangów i nieubłaganie upływający czas. "Suki" to kozaki nie z tej ziemi. Nie ustępują ani na krok, zajeżdżają drogę, spychają na bok, walą od "tylca" :), a wszystko to by maksymalnie utrudnić Ci wykonanie zadania. I dodam jeszcze, iż nie goni Cię jeden, góra dwa radiowozy. Momentami goni Cię ich piętnaście! Gra ma raczej arcade'owy charakter, jest bardzo dynamiczna i wymaga od gracza ciągłego skupienia. W późniejszych misjach jeden poważniejszy błąd praktycznie uniemożliwia pomyślne ukończenie powierzonej Ci misji. A tych jest naprawdę sporo. Inna sprawa, że są do siebie bliźniaczo podobne. Mimo to gra się tak szybko nie nudzi. Głównie za sprawą ogromnej dynamiki i zewsząd napierających stróżów prawa. Dla urozmaicenia twórcy dodali kilka odmiennych misji. Polegają one na bezpośredniej walce kilku gangów, na zasadzie przechwycenia od oponenta kontrabandy, zanim ten dowiezie ją do celu, i własnoręcznego doprowadzenia jej na własny teren. Taki samochodowy CTF. Są też misje wyścigowe, gdzie zawodnicy muszą przejechać kilka checkpointów i jako pierwsi dotrzeć do mety. Tereny, po których przyjdzie nam się poruszać, są oooooogroomneeeee!!! Przejechanie z jednego końca na drugi zajmuje ładne kilka minut. Co więcej, nic się nie dorysowuje. Gdy wiedziemy na jakieś wzniesienie, ujrzymy ogromne, rozciągające się aż po horyzont połacie terenu . Możemy wypatrzyć sobie odległy, ledwo co widoczny punkt, a następnie do niego bezproblemowo dojechać. Scenerie są trzy, z czego dwie to te same tereny, z tym że w odmiennych warunkach pogodowych. Będziemy poruszać się po leśnej granicy USA z Kanadą, następnie pustynnej granicy z Meksykiem, aby później wrócić do początkowej lokacji, tyle że w zimowej oprawie. Grafika nie jest najwyższych lotów (jak na możliwości PS2), to mimo to nie razi i jest raczej przyjemna dla oka. Samochody składają się z zadowalającej (choć nie powalającej) liczby polygonów. Świetnie prezentuje się praca zawieszenia wózków. Teren jest obfity w mnóstwo dekoracji, takich jak drzewa (full 3d), domki, mosty, wiatraki, tory kolejowe, po których czasami przejeżdża pociąg. Przy tym wszystkim frame rate jest stały do bólu i nie zwalnia nawet na chwilę. Na drogach jeżdżą cywilne samochody, po trawie spacerują piesi, zaś na polankach wylegują się zwierzęta. Wszystkich można rozjechać (yeah:) Smuglers Run to obecnie jedna z najlepszych zręcznościówek na PS2. Grywalność jest na wysokim poziomie, a dynamika daje ostrego kopa. Poziom adrenaliny w czasie gry osiąga naprawdę wysoki poziom, zaś ilości bluzgów, jakie poślecie w stronę gliniarzy, nie poszczyci się nawet stary menel , któremu monopolowy zamknęli i nie może swojej ukochanej Arizonki nabyć. Z czystym sumieniem mogę polecić Wam tę grę, gdyż to naprawdę niewąska pozycja.
|
|
|||||||